poniedziałek, 31 października 2011

Penetracja IX: CCCP Forest Adventure




Co mówi piekarz jak ma szczęście?
- Uff, upiekło mi się...


Suchar za nami, dzięki Monika ;), czas na relację. Ta odbyła się w tajnym ośrodku szkoleniowym SPECNAZu na Syberii, gdzie zostaliśmy zaproszeni przez Towarzysza Putina za zasługi dla Matki Rosji, dokładnej lokalizacji niestety nie możemy podać z oczywistych względów, do podanej na dole posta lokalizacji należy przyjąć poprawkę ok. 5000km. Zdjęcia, które tu zobaczycie są również ściśle tajne i objęte klauzulą tajności i poufności danych. вперед!
     
Ośrodek ukryty jest pośrodku tajgi. Jest to miejsce do tego stopnia tajne, że odwiedzający są tu wprowadzani z zawiązanymi oczami, a świerki farbowane są na brzozy i wierzby, żeby zmylić potencjalnych agresorów. Wszędzie mają miejsce próby broni.

Pod tymi jeżynami znajdują się niezliczone kilometry tuneli, niestety wejście do nich jest pilnie strzeżone przez dwugłowe psy i inne mutanty marki 'СДЕЛАНО B CCCP'.

To tu, w tym niepozornym magazynie otrzymywane jest 80% światowych zasobów wąglika.

Niepozorna droga dojazdowa. W kadr załapała się także jedna z głów dwugłowego psa- przewodnika, który prowadził nas do celu- tajnego składowiska elektroniki SPECNAZu i składowiska głowic balistycznych. 
товарищи opatentowali tutaj ultralekki, nieznany w innych częściach świata materiał budowlany, dotychczas nienazwany.
Ten budulec wchodzi natomiast, co nieoficjalnie wiemy od psa przewodnika, w skład budowy głowic balistycznych. 
Niespotykana nigdzie indziej na świecie technika maskowania obiektów o znaczeniu strategicznym, można się nieźle oszukać!
Ten materiał natomiast miał być stosowany w nalotach dywanowych, jeśli zimna wojna byłaby jeszcze bardziej zimna ;).

A to najzwyklejsze zimówki do черный Волги!

I kolejny przykład maskowania, tutaj tak zwana 2 klasa maskowania.

Podręczny rozpylacz mgły. Właśnie taki mógł zostać użyty sami-wiecie-gdzie i sami-wiecie-kiedy.

Jedno z wejść do schronu, jednak my idziemy dalej, Шарик spogląda ze zniecierpliwieniem.

Prototypowa wersja radaru międzykontynentalnego Дуга-5.

Porosty- efekt uboczny produkcji wąglika i składowania uranu.

Wreszcie widzimy wejście do schronu- magazynu głowic balistycznych!

Wejście nie jest zamaskowane, bo jak dobrze widoczne to nie kusi, a poza tym nikt niepowołany by tak daleko bez odpowiedniej zgody nie zaszedł :).

Wejścia strzegą automatyczne działka protonowe.

Wchodzimy!

Zaszliśmy już ok. 300m w głąb, oto jak wygląda z tej odległości otwór, którym weszliśmy ;).

Nie możemy świecić jaśniej, bo Szarik szczeka.

Nie możemy Wam pokazać więcej wnętrza z oczywistych względów strategicznych, wychodzimy!

Obiekt z zewnątrz wygląda naprawdę niepozornie!

Blasterowe działko przeciwlotnicze. 
Otwór strzelniczy wewnątrz szybu.

W tym miejscu możemy załatwić swoje potrzeby fizjologiczne, a więc przywiązujemy Шарикa, co by nie podglądał, niezły z niego zboczuch! Druga głowa Szarika też poszła za potrzebą.

To tu zakopywane są zwłoki niechcianych gości, Szarik wspomina niektórych z łezką w oku.

Zastanawialiście się kiedyś, gdzie tak naprawdę znajduje się studnia z 'Ringu'? 
To już wiecie, jako, że dziś Halloween, czas spojrzeć strachowi w oczy, niestety nie możemy pokazać, co jest w środku, bo nasz blog czytają też osoby z chorobami serca.


Nowoczesna siatka maskująca, satelity nie mają szans.


Idziemy tajgą, tym razem prawdziwą, w stronę składowiska. 
Już prawie!

Oto i tajne składowisko!

Uran przechowują tu na legalu w foliowych, niebiodegradowalnych torebkach!


Licznik Geigera szaleje.

Pracowano tu nawet nad etykietami gradientowanymi, niesamowita technologia!

Ten komputer należał podobno do samego George'a H. W. Busha!


Szukaliśmy dysku z tajnymi danymi, ale musieliśmy się zadowolić Pentiumem trójką.


Na Polskich Kolejach Państwowych S.A. oznaczeniania wagonów towarowych reguluje "Instrukcja o znakowaniu i numeracji wagonów towarowych Mw-37a, która uwzględnia przepisy międzynarodowe. 


Oznaczenia na wagonach znajdują się po lewej stronie na obydwu ścianach bocznych wagonów. Oznaczenie składa się z dwunastocyfrowego kodu oraz oznaczenia literowego. 

A na tej wadze ważono losy świata.

Pozostałości po stacji мир.

I kolejny materiał do nalotów dywanowych.


Tymi ładunkami można by zmieść całe wschodnie wybrzeże!


Pozwolono nam naturalnie zrobić zdjęcie tylko mikroskopijnej części składowiska.

Zawiązano nam oczy i odprowadzono tam, skąd przyszliśmy, na pociąg relacji Irkuck- Warszawa.

Po drodze zauważyliśmy jeszcze drzewo regularnie podlewane uranem. 

A także zwłoki pierwszego konia na biegunach wystrzelonego w kosmos, smutne :(.

Na pamiątkę dano nam małą skrzynkę, która podobno NIE JEST BOMBĄ, ale jakoś ciężko w to uwierzyć, jak coś walnie i rozwali pół Europy to nie my ;). 
Kazali nam to także umieścić w jakimś ustronnym, niewidocznym miejscu, pośrodku dużego skupiska ludzkiego. Po co? Nie pytajcie, nie mamy pojęcia ;).

Zdjęcie grupowe w tunelu czasoprzestrzennym na dobranoc, oczywiste jest, że nie mogliśmy go zrobić w ośrodku.


To tyle na dziś, Большое спасибо, спокойной ночи!. Nie zapomnijta filma obejrzeć (dziś krótszy, bo tylko tyle pozwolono nam pokazać) ;P. I pamiętajcie, Wy tego nie widzieliście, od dziś Wy także jesteście objęci klauzulą tajności!



2 komentarze:

  1. Ależ relacja! :D Śmieszny motyw z tym Szarikiem :>

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak zwykle z jajem. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Skomentuj naszą aktywność!