niedziela, 14 sierpnia 2011

Penetracja V: Żerań


Nadszedł czas kolejnej penetracji, tym razem znowu Warszawa. W planach kamienice na Wileńskiej i Targowej, hale na Żeraniu i stary hotel FSO na Kowalczyka. Jedziemy z tym koksem ;).


Kamienice

Przywitani zostaliśmy nietypowo- przez walecznych żołnierzy Armii Czerwonej ;). 
Tuż obok znajduje się nasz cel (ten z zabitymi oknami ;P). 
Na początek próbujemy wejść 'po ludzku' ;).
Widok na cel z dziedzińca. 
Ten to jak zwykle znajdzie coś fajnego :P. 
Ten pan dał nam jasno do zrozumienia, że nie wejdziemy. 
To natomiast jedyny ciekawy punkt kamienicy przy Targowej 14 ;). 

No nic, kamienice nie wypaliły, jedziemy dalej.

Żerań
Niestety pomyliło nam się i zamiast wsiąść w SKM do Legionowa i podjechać na Żerań, my wsiedliśmy do BWE i wylądowaliśmy w Świebodzinie :D.

Doczłapaliśmy się na Żerań, do obiektu wiedzie szeroka czteropasmówka. 
Jedyne, co zostało po fabryce- silosy na cement. 
Z dołu robią wrażenie. 
A w środku taki bardzo dziwny przedmiot, zapewne to pozostałości po wehikule czasu ;). 
I spojrzenie 'między nogi' na pożegnanie.

Blok przy Kowalczyka 
Po kilkudziesięciu minutach marszu docieramy do pozostałości hotelu FSO przy Kowalczyka.
A oto i on, pręży się jak...żółw na słońcu. 
Oczywiście mamy wszelkie stosowne upoważnienia ;). 
Płot stanął przed nami 'otworem', teraz trzeba wejść do budynku. Tędy się niestety nie uda. 
Jakoś tam weszliśmy, zaczynamy penetrację ;). 
W środku trzeba uważać na nogi, ręce, głowę, w ogóle na wszystko ;P. 
Nie powiem, że tędy weszliśmy ;D. To tak po prostu na pamiątkę ;P. 
A tu kiedyś była gaśnica! 
Namawiają nas do złego! 
Nastawiają na nas pułapki!

Ale my się nie dajemy i wchodzimy do głównego holu ;). 
W oczekiwaniu na windę. 
Ta się niestety spóźniała, a więc postanowiliśmy zbadać, co jest grane. Wszystko jasne, ukradli! Jak wszystko w tym kraju! 
Kontemplacja sztuki. 
Prawdziwe płótno. 
Nie mogliśmy sobie odmówić sweet foci w lusterku! 
Ktoś chyba kopnął w kalendarz, że tylko tyle z niego zostało. 
Bartek zabiera się do roboty. 
Piasecznice to zespół urządzeń służący do posypywania szyn piaskiem. W ich skład wchodzą zbiorniki piasku, dysze oraz aparaty pneumatyczne. Zbiorniki zabudowane są w nadwoziu pojazdu lub na ramie wózka. Ze zbiorników odchodzą rury lub węże zakończone dyszami. Dysze zamontowane są tuż przed płaszczyznami tocznymi kół zestawów napędnych. Piasek pod koła jest wysypywany pod ciśnieniem poprzez sprężone powietrze.
Autor jest VIPem ^^. 
 Worek po plutonie.
Zły omen w perspektywie zbliżającego się roku szkolnego :O. 
Ktoś tu nie mógł się załatwić i wyładował złość na toalecie. 
A windy jak nie było tak nie ma ;P.

Polonez zabrał nas w podróż w Tatry ;). 
Tak trochę prypeciowo ;). 
Wyposażenie dodatkowe pokoju- żyrandol z widokiem na miasto.
Kolega się obija, jak było brudno, tak nadal jest ;P. 
Tu ktoś chciał nadać swojej łazience trochę marynistycznego nastroju ;). 
Na 7 piętrze?! 
Pomnik błogosławionego Buta. 
Tu ktoś niezłego kapiszona wystrzelił. 
[chwila kontemplacji nad istotą przemijania]

Chyba musimy zbadać, co tu się stało! 
Woops, w ostatniej chwili ;P.

Na każdym kroku spotykamy przejawy patriotyzmu, tu również nie było inaczej ;). 
Konkurs- co to jest? ;P. 
'Ale proszę pana, ta zastawa jest naprawdę pierwsza klasa!' 
A kolega nadal się opierd... ;P. 
A to pozostałości wspomnianej wcześniej maszynowni. 
Ta deska i walizka nas prześladują, to prawdopodobnie klątwa rzucona na to miejsce przez Indian.

Wychodzimy na dach ;).

A tam znowu czekają na nas dziury. 
I piękne widoki na Centrum ;). 
Nie ma to jak regenerujący siły posiłek na dachu ;). 
Zbliżenie na 'Manhattan'. 
Nie obyło by się bez latadła ;P. 
Narodowy i EC Siekierki w tle ;). 
Grupowa fotka na dachu. 
I pora wracać!

I to tyle na dziś ;). W sobotę wybieramy się do FOTONu, a więc kolejna relacja już wkrótce. Na koniec macie film ;).
Goodbye Winnetou, bez odbioru.


6 komentarzy:

  1. dobrze panowie kombinujecie, lala je super, zapodajcie Fotona chetnie obejrzę :) zapraszam na www.facebook.com/sesyjni pozdro.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy mogę prosić o wskazówki, jak dostać się do tej fabryki na Żeraniu? Z góry dzięki, jesteście super ;)

      Usuń
    2. Anonimowy- pytanie jest do nas czy do Sesyjnych, bo do ich postu się odnosi? ;) Jeśli do nas to nie do końca wiem, o co chodzi, bo my do żadnej fabryki nie weszliśmy, bo tam już nic nie ma, obiekt z relacji to blok na Kowalczyka, a silosy stoją przy Marywilskiej, wejście na prawo, zaraz za cieciówką, przy wjeździe do centrum handlowego, wzdłuż kanału ;). W razie jakichkolwiek pytań prosimy pisać na doublepenetrationteam@gmail.com ;).

      Pozdrawiamy,
      D.P.U.E.T

      Usuń
  2. po cholerę w tych mundurkach chodzicie w sierpniu? jakiś lansik taki? poza tym w filmie brakuje najciekawszych ujęc, cały czas natomiast pokazujecie debilne bazgroły na ścianach, więcej zacięcia twórczego następnym razem, powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, można to podciągnąć pod lansowanie się na dzielni, aczkolwiek warto wiedzieć, że w takim mundurze wcale nie 'grzeje', czujesz się jak w T-Shircie, także to nie tak, że my się w nich gotujemy ;).
      Co Twoim zdaniem powinno być ukazane w takim filmie, skok z kamerą do szybu windowego? ;)

      Dziękujemy za słowa krytyki, takie też się przydają ;).

      Pozdrawiamy,
      D.P.U.E.T.

      Usuń
  3. moje marzenie znaleść się w żeraniu <3 film taki pół sobie;/ ale i tak kozacko ;p

    OdpowiedzUsuń

Skomentuj naszą aktywność!